poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Benefactor

To miasto jak żadne miało w sobie, taki urok, w tym, że go nie miało. Z zewnątrz utopia, jednak wewnątrz utopiona resztka jakiejkolwiek przyzwoitości. Byli ludzie, których nie obchodziło gdzie mieszkali, czyli praktycznie cała okolica. Oraz tacy, którzy marzyli jedynie o wyjeździe, na przykład ja. Ale ludzie stąd dzielili się na dwie grupy: zbyt obojętnych na to gdzie się znajdą i tych, którzy mięli tu ochronę dla ich tajemnic. Takie miasteczka były idealne dla przemienionych, huldr, himer... A także fanatyków i dziwaków. Od dwóch miesięcy spotykałem się z tymi zjawiskami. W mieście coraz częściej ginęły osoby, których nienawidziłem. Niezastanawiałoby mnie to, gdyby nie sam fakt, że ciała nigdy nie zostawały odnalezione, oprócz dłoni. Jedno ciało, jedna odnaleziona dłoń. Drugą kończynę za każdym razem gdy ktoś umierał znajdywałem pod łóżkiem. Miałem kogoś , kto niszczył moje problemy nie oczekując niczego w zamian. Dobroczyńcę.

3 komentarze:

  1. No cóż... :D
    Wybacz, musiałam :D
    Ładnie opisałaś. :D Ogólnie, co ja Ci będę pisała, bo przecież dobrze to wiesz. :D
    Zaskoczył mnie koniec... Znaczy, Twoja twórczość zawsze zaskakuje, ale to już przesada. :D
    Zastanawiam się, kiedy pękniesz i podasz jakieś imię. :D To byłoby... dziwne. Tak, to chyba dobre określenie. :D
    Co do całego rozdziału - zdziwił mnie tytuł. :D
    Mam pytanie, to nowa saga? :D
    Posegreguj to jakoś i blog będzie już całością, bo szablon da się wytrzymać, haha :D
    Pozdrawiam:
    Ashta :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam i cóż,
    Chyba stałam się nieco wybredna...
    Nie jestem betą, więc nie będę poprawiać gramatyki, chociaż przyznam, że tylko końcówka pod tym względem mi się spodobała.
    Sama notka w sobie jest ciekawa :)
    Jednak ja już się pogubiłam czy każda notka jest oddzielnie, czy to jakieś sagi, czy jak.
    Ogólnie rozdział przyjemny w czytaniu :)
    Pozdrawiam,
    weny i czasu ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda notka zazwyczaj jest o czymś innym, oprócz przypadków gdzie numeruje. Jednak wszystkie łaczy jedna historia. :)

      Usuń