Czasami nie wszystko idzie po naszej myśli. Szukamy winnych, smucimy się, przeżywamy. To dobre. To znaczy u ludzi, bo sam fakt bycia przemienionym wykluczał. Zazdrościłem im. W końcu zamordowałem rodzinę bez zbędnych uczuć. Nie umiałem nikogo obwinić, smucić się czy martwić. Było mi to obojętne. Nadal jest. Ale jeśli mam się wypowiadać na ten temat jestem jak najbardziej za. Czasami przydaje nam się ożywienie. Narzekanie, ból, myślenie, smutek, zamartwiania... Czasami rozumiemy, że jest nam wszystko jedno. Chwila wystarczy, żeby to pojąć. Przez takie sytuacje ludzie upodobniają się do nas. Chcę tego. Moi przyjaciele nie popierają tych idei. Teraz, gdy mogę zmieniać ludzi - chcę tego. Jednak ich zdanie i siła uniemożliwiają tak proste decyzje.
Oj! <3 Wspaniałe!
OdpowiedzUsuń"Czasami przydaje nam się ożywienie. Narzekanie, ból, myślenie, smutek, zamartwiania... " - najlepszy fragment! <3
Ale narzekam na brak akapitu! :D
Oprócz tego całość, jak zwykle wspaniała! :)
Pozdrawiam:
Ashta :3