sobota, 15 listopada 2014

Drabble

Od trzech miesięcy próbowałem się pozbierać. To było trudne, bo odeszła bez słowa. Zostawiła mnie. Zrobiła to dla mojego dobra, ale wcale tego nie czułem. Czułem się źle i zamiast zapomnieć coraz bardziej ją pamiętałem. Przypominały mi się nasze wspólne chwile. Zawsze było dziwnie, ale przez to było ciekawie. Kiedy inni normalni nastolatkowie chodzili o parku czy restauracji, my zabijaliśmy się próbując naszą wytrzymałość. Nie było to przyjemnie, kiedy jej kolejna strzała mnie przebijała, ale oddałbym teraz wszystko by przeżyć to jeszcze raz. To było zabawne bo nigdy nie przejmowałem się uczuciami, a czyjaś śmierć była mi obojętna. Bez sensu.

1 komentarz:

  1. Hemingway, no znowu to zrobiłaś! :c Jak możesz tak pięknie pisać?! No jak?
    Twoja twórczość jest tak wspaniała, a ten opis.. No cudny po prostu! Drabble ma równie 100 słów, liczyłam! :D Piękne, ach, wspaniałe wręcz!
    Chodzi o... Albo Ciii! Nie będę się chwalić, że wiem! :D
    Życzę sukcesów! Chociaż, z Twoją twórczością, jest on pewny! :)
    Weny i czasu na tak piękne drabble, dribble, double drabble i inne dłuższe lub krótsze formy :D
    Pozdrawiam:
    Ashta :3

    OdpowiedzUsuń