niedziela, 23 października 2016

monster

Co jeśli jednak się w tym nie zatraciłem? Stałem się potworem ale z przemawiającym przez środek człowiekiem, który kazał mi się zatrzymać. A ja chociaż nie chciałem, wiedziałem, że powinienem się go słuchać. Żeby nie patrzeć na ludzi jak na mięso, którym sam byłem. Żeby nie myśleć, że jedyny los jaki nas czeka to zdechnięcie w końcu wpadając pod koła samochodu. Jak głupie szczeniaki nie zważające na to, co się stanie - tak traktowałem ludzi. Ten, który we mnie siedział był upartym Pitbulem, zamierzającym ostro pogryźć się z potworem z zewnątrz.