niedziela, 12 czerwca 2016
cogitatio
Czego pragną ludzie? Szczęścia, bogactwa, zdrowia, miłości... Jak więc ja, który to wszystko posiadam mogę być jednocześnie czarnym kotem zagradzającym sobie drogę. Biednym, chorym człowieczkiem wędrującym w samotności. Dlaczego cierpię, kiedy mógłbym obserwować innych z góry, jadąc złotym powozem wraz z przyjaciółmi? Bo jestem masochistą. Jestem katem własnego losu, nasłanym na siebie mordercą i dręczycielem. Bo nie potrafię pogodzić się z tym, że ktoś przeze mnie ucierpi. Bo nie potrafię połączyć szczęścia z satysfakcją ze swoich czynów. Bo staram się być pustelnikiem. Ukrywając swoje czyny pod wychudzonymi kośćmi i zarośniętą twarzą, żyje, by cierpieć dla szczęścia, które kryje się tuż pod noszonym na barkach smutkiem.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)